7 lip 2012

115.

wczorajszy wieczorny spacer z Konradem i Tomkiem dobrze mi zrobił.
zasnęłam jak małe dziecko. : ))
i wreszcie spałam dłużej niż 6-8 h..   ;d 
wstałam coś ok 11. ogarnęłam trochę w domu i zabrałam się za robienie obiadu czyli tortilli. :D
nawet dobra mi wyszła. ;d
pewnie za nie długo powtórzę.

Ogólnie to cały dzień w domu siedziałam i sie nudziłam. ;d
Miałam iść na miasto jutro z myszą joshem i cynką ale pewnie nie wypali,
więc prawdopodobnie idę na basen z Konradem i Tomkiem. ; )
muszę tylko znaleźć swoje bikini.. haha wgl to muszę sobie kupić nowe.. ale to dopiero w przyszłym miesiącu zapewne.






wyszłam okropnie.. ale to nic. XD
mysza <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz