2 gru 2012

150.

"jutro jest poprawa z matmy, na biologię koncepcja mitochondrialnej Ewy, z wos-u jest poprawa sprawdzianu, z chemii rodzaje paliw kopalnych (coś tam o nich umieć) i przypomnieć sb zadania dotyczące stężenia procentowego i rozpuszczalności, z polskiego jest.. jak grecy wyobrażali sb: powstanie zjawisk przyrody, jak powstały: wulkany, skały, narcyz, zawilce (anemony), pająki, świerszcze, *słowik i sosna*.. i jeszcze coś ze str. 149.. no to chyba wszystko "  + prawdopodobnie sprawdzian z przedsiębiorczości.
  HOW LOVELY. :3
na matme nie umiem, brat próbował mnie nauczyć ale sam się pogubił...
na bio też nie jestem przygotowana,  z Wos-u dostałam 4 wiec luz. z chemii tez nie jestem przygotowana. z polskiego też nie, zaraz sie za to zabieram.
. . .

Jak mi się nic nie chce ! lol.
Konrad przed chwilą do mnie pisał, " skombinuj ładną koleżankę na przejażdżkę" <3
trolololo.
nigdzie nie jadę. muszę się uczyć. ;c
Z Wojciechem się dziś nie widzę. 
wgl z domu dziś nie wychodzę. 
gr.
Dziś wstałam o 12  : o 
nie wiem jakim cudem <ok> trzeba się ogarnąć i to ostro bo sama nie moge z sobą wytrzymać. ;x
boję się przyszłego tygodnia. poważnie. nie będę mieć wgl czasu na nic. 
dlaczego doba nie ma 34 h? =.= 
whatever. ide się uczyć. 
elo. :* 


takie tam z warsztatów :3

30 lis 2012

149.

Cierpię na niedobór hajsu  everytime !  ;x
kupiłam buty i komin nowy bo ten co mam mnie dobijał, cały się rozciągnął. 
zawsze spoko!
Rano nie poszłam na wf-y , jakoś tak wyszło.. ;d
dobrze że mnie nie namówili na labę z całego dnia. ugh..  ;d
jak na razie mam 3 godz (?) nie usprawiedliwione. 
i byłam tylko dwa razy na labie z całego dnia. ; >
jeszcze gdybym tak ogarnęła naukę to by było miło. : 3
jesli nie napisze sprawdzianu z biologi na 4 /3 i nie poprawię oceny z odpowiedzi to sie chyba zabiję... =.=
z kartk z polaka tez muszę dostać 4 jakoś i z  wypracowania jeżeli mi obniży ocenę za to że nie zdążyłam jej przepisać, to normalnie nie wiem co tej babce zrobię !. ;d
miałam mieć średnią 4.0 co najmniej a będzie pewnie 3.5  jakoś... 
btw to dzis andrzejki i wgl a ja w domu siedze.... po 20 wróciłam i sie zanudzam kurde mac ! =.=
normalnie aż żal.
miałam jechać na te całe domki ale jednak sie znalazło tyle osób ze no.. lipa. ;c



soł słit! <3

(będę zanudzać takimi zdjęciami , bo innych nie posiadam. :D) 

27 lis 2012

148.


 czy tylko mi ten czas tak szybko leci? ;o 
jeszcze miesiąc i nowy rok, skończy się pierwsze półrocze, później ferie, Wielkanoc i wakacje. ;o
trzeba będzie oceny ogarnąć. =.=
najbardziej dobija mnie angielski, poważnie.
nie rozumiem swoich ocen z  tego przedmiotu. ; o
nie ogarniam !
resztę lajtowo da się ogarnąć. :D
no pomijając chemie  fizykę i matmę. Chociaż mam nadzieje że z tych ostatnich dwóch nie będzie tak źle jak mi się wydaje. : )
Po za szkołą to jestem zła na p. Monikę.. nie pojedziemy na pasikonia =.=
nie zdążymy ogarnąć układu dobrze. 
przynajmniej kilka osób... :]
mniejszaaa. 
z piątku na sobotę być może na domki na folusz pojadę, dowiem się wszystkiego jutro. ; >
mam nadzieję że to wypali, potrzebuję tego.
ostatnia impreza w sepii jakoś nie bardzo mi przypadła do gustu.. : )

Idę się umyć, później przeczytam streszczenie Edypa , w końcu coś tam by pasowało wiedzieć na ten temat jeśli nie chce dostać ndst/dopa/dst ...gr. =.=


awww? : ) :*

1 paź 2012

147.

minął pierwszy miesiąc nauki i wraz  z nim mój zapał do nauki.
Gr.
Na przedsiębiorczość nie wiele umiem.. a juro sprawdzian więc pasowałoby się dokładniej pouczyć.
na poprawę z matmy to tak o umiem.. w sumie to mam 3 z kart więc nie wiem czy sie brac za poprawe..
po za tym to na za tydzien musze sie nauczyć wiersza na pamięć bo na konkurs ide.
oh god..
po za tym to od 15 dni NIE jestem singielką.
miło jest się do kogos przytulić bez obaw, jakichś wątpliwości..
miło jest czuć że jest się dla kogoś ważnym.
: )

dziwie się, jak ludzie mogą być tak bardzo fałszywi ? ;x



15 sie 2012

146.

nie ma to jak cztery dni  balować w Kołaczycach.. ;d haha
to co sie tam działo pozostawię bez komentarza. ;d
 tak btw. ani Kraków ani Rzeszów nie wypalił.
miło miło.. =.=
whatever. i tak tam pojade, nie wiem tylko kiedyy. =.=
wczorajszy spacer po 22  pro. 
granie w yy  coś tam.. XD  i podryw kolesi 20 +.
mhm na prawdę pro.. hhahhaha



8 sie 2012

145.

ehe ehe. ulotki rozniesione. było tylko  2 tys. =.= 
w przyszłym tyg może będzie reszta. 
okeej. spoko.

Daniela wróciła ! <3
Jezu ile przeżyć. ; o hahaha 
chyba przez tydzień mi tego wszystkiego nie opowiesz.. 
btw Jestem z Ciebie dumna ! wiesz dlaczego <3 
NARESZCIE ! *_*
ugh !
w sobotę do Rzeszowa. mwahaha. :D


przerwa w roznoszeniu ulotek.. haha 

144.

takie tam 1200 ulotek w 3/4 h.. jestem z siebie dumna!
oby mi się udało roznieść to wszystko w tydzień. 
najlepiej żebym skończyła jakoś w poniedziałek. 
Jutro Olcia wyjeżdża na dwa tyg.  pf.  już tęsknie debilu. ;*
Natomiast Daniela wraca.. ;D 
bosz.. jak Cie dopadnę to chyba przez godzinę będę Cie tulić. ; o
aaa!
<3
w sobotę do Rzeszowa i może od razu nocka u mnie.
 jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to we wtorek (?)  w przyszłym tyg do krk jadę. ;d
iii jeszcze pod koniec miesiąca mają przyjechać kumple Danieli i mamy spać u mnie domu. ; o
project x? hahhahaha 
 btw Sid  to debil <3  hahhaha




tak, tak nie mam zdjęć.; ))

6 sie 2012

143.

przez te nasze rozmowy nocne  stanę się jakimś nietoperzem. ; o
w dzień śpię, a w nocy buszuje.
z Tobą <3 : ))

nie ogarniam ogólnie kilku rzeczy. ale to norma u mnie.

Trzeba coś wykombinować żeby się do Krakowa dostać.. :3 najlepiej w tym miesiącu. a właściwie to jak najszybciej to możliwe.. : ))



był, było. ;x

5 sie 2012

142.

powiedzcie mi. dlaczego jest tak jak jest?
dlaczego najbliższe osoby odchodzą i tak bardzo ranią?
nie rozumiem tego. 
nie rozumiem dlaczego ludzie kłamią, po co? 
Jakby to była jakaś dyscyplina sportowa i każdy koniecznie chciałby wygrać.
Nie wiem i nie umiem sobie z tym poradzić. 
Słyszę że można mi zaufać, że jestem nie powtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. wręcz idealna.
I po co to mówicie? po co tak kłamiecie? skoro i tak zostawiacie mnie samą. 
Cały czas byłam i jestem sama. 
to uczucie samotności ogarnia mnie ze wszystkich stron.
i naprawdę nie jest to miłe uczucie. 
nie życzę tego nikomu, nawet najgorszemu wrogowi.
bo to uczucie zabija..

"Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz?"



Tak bardzo chciałabym czuć że jestem kochana, ważna dla kogoś..

4 sie 2012

141.

Nie ma to jak skype do 4/5 (?) nad ranem.. <3
miło, miło.. : ))

przyjaciel mhm.
zawiodłam się.. to boli. Naprawdę boli.
. . .


 cały czas mam to w głowie :
*_*



tęsknie debiluuu! 
wracaj <3

2 sie 2012

140.

No to właśnie się chłopczyna wkurzyła.. hahahaha
nie moja wina że drażnią mnie błędy ortograficzne.. ;d 

Jutro spotkanie klasowe. będzie tylko jakieś dziesięć (?) osób.
spoczko. ;x
dobre i to w sumie. ;d
btw będę miec pobudkę o 8 gdzieś bo meble przywiozą..
milusio. wreszcie skończy się ten cały chaos w domu.
dzięki Ci Boże. ; o !
hahaha


Nie mam zdjęć.. ;x

31 lip 2012

139.

 
usiadłam sama w pierwszej ławce. był sprawdzian, wszyscy siadali w ostatnich ławkach, aby móc ściągać. miałam szczęście bo na klasówce był temat, którego wykułam się na pamięć. wiedziałam, że napisze test na piątkę. nagle usłyszałam, lekkie szturchanie mojego krzesła. odwróciłam się. siedziałeś tam ty. patrzyłam w twoje błękitne oczy, chociaż po wczorajszym miałam ochotę Cię zabić. - co będzie w 1? - pff. niech Ci twoja ukochana dziunia powie. - ale, no weź. dobrze wiesz, że to był tylko taki głupi zakład. nie chciałem Cię zranić. - hm mogłeś o tym wcześniej pomyśleć. bo ty nie wiesz, jak to jest być zakochanym i nigdy się nie dowiesz. - a jak już jestem zakochany? - wątpię. - a chcesz sie przekonać? - no dawaj. wstał, wyszedł z ławki. podszedł do mnie i namiętnie pocałował. nie zważając na patrzącego się nauczyciela, oraz kolegów. odpłynęłam. liczyło się tylko to co teraz. - nadal uważasz, że nigdy zakochany nie byłem? - nie już nie.  


lubię takie historyjki. :3 
kiedyś nawet sama takie pisałam.. ale jakoś ostatnio nie mam weny twórczej.
* * *

rano spotkałam sie z Olą <3 i kupiłam sobie spodnie.
ciekawe jak długo wytrzymają.. haha 
później cały czas w domu siedziałam i wieczorem na spacerku.
  dzięki Sid  :* : )

na jutro planów brak. 
może Ole ściągnę na Jasło i pójdziemy na skate park. : > 


zdjęcie stare i chyba już tu było.. 
ale co tam.. ;D

29 lip 2012

137.

Jezu jaka nuda..
rodzinka sie zjechała. zaraz obiad.
właśnie Julia mnie męczy żebym jej paznokcie pomalowała. 
a Antek wypił właśnie mój sok. 
how sweet...

piękna pogoda dziś tak btw. trzeba kogoś wyciągnąc na spacer
serio mówię. ;3 
nie ma opierdzielania sie w domu !
siemson.

 

28 lip 2012

136.

oooooooo.
mam dobry humorr <3 
dzisiejszy basen troche nie ogarnięty ale okeej. :D
 właśnie skończyłam oglądać film "LOL"  w wersji amerykańskiej. 
Dobryyyy. ;d
nocka z olą ? mmm : >
a jutro moze jak się ładnie uśmiechnę do siostry to pójdę na  koncert. ; ))
a pewien osobnik mnie tak denerwuje ze yszzz. 
ale i tak Go kocham. <3 
pf...

 ktoś właśnie sobie sztuczne ognie puszcza.. 
alee fajnie. ;d hahahaha 
ale bez kitu. tak bez okazji  jakoś 10 minutowy pokaz? 
że też komuś hajsu nie skzoda.. :D


komicznie wyglądam.............. ale to nicccc.. ;d

bosz. ale ja mam ochote na spacer !. ; o 
wgl posiedziec na osiedlu. Edyta weź wróć..... ;d hahaha

25 lip 2012

135.

Nananana : 3
wyściskałam sie z Olunią i od razu mam lepszy hujmorek. :D
mwahaha <3
dziś w keksie na kawusi z debilem ; >  i potem skate park. 
nie ma to jak zwiewać przed strażą miejską.. hahaha
później zaczęło padać także spoczunio...
chwile posiedziałyśmy pod takim jakby balkonem tam. i na autobus poszłyśmy. ;d
po drodze troche sie pośmiałyśmy ale to mniejsza... hahahahaha.

Jutro rano z ciamcią na miasto na chwilę, a później z Olą znowu na skate park. ;d
tyle że tym razem  troche pofocimy. ; >
i nie ogarniam pewnego człowieka ale okeej. 
jak Cie spotkam to Cie przytulę i Ci przejdzie , o !

<3


 dziko tu wyszłam ale co tam.. ;d haha

23 lip 2012

134.

Nie jest ok
Cześć.


133.

No to poszłam sobie na basen. ;x 
następny tydzień w męczarniach.. ach jak ja to kocham.. . =.=
dziś jadę odwiedzić Danielę chyba. 
muszę ją moco poprzytulać.
uduszę ją chyba. ; o 
agr. <3


Mam cholerną potrzebę czuć COŚ. ;x

HUUUUUG.

22 lip 2012

132.

Calutki dzień w domu.
Niech ta pogoda wreszcie sie poprawi bo zwariuję ! : <
i niech blagam oby pogoda była taka jaką zapowiadają we wtorek.
prooosze. chce iść wreszcie na ten  basen z chłopakami. ;d
bo przy tej pogodzie za pewne bedzie to moj ostatni wypad tam.. 

Nudzi mi się niesamowicie! ; o 
mam ochotę iść na jakiś koncert lub imprezę..; >


21 lip 2012

131.

Uwielbiam Sida za jego wyczucie czasu.  naprawdę.. Tylko on potrafi przyjść w najbardziej NIE odpowiednim momencie.. :D
to tak apropos wczorajszego dnia. ;d
dziś jest tak strasznie zimnooo. : <
nienawidzę takiej pogody ! dajcie mi słońce i upały! 
gr.
jeśli będzie ciepło to we wt/śr prawdopodobnie idę z dwoma oszołomami na basen <3
a tak po za tym to nie mam planów na następny tydzień.

hug me.


coś się kończy coś się zaczyna. 
...
jakoś ostatnio nie mam dobrego humoru.. ;x

20 lip 2012

130.

nie mam się w co ubraaać.
pomocy. ; <
btw. jak ja nienawidzę swojej skóry.  czemu musi być taka delikatna.?! no whyy.?!
skóra mi schodzi z nóg, pleców... WRRRRR.
idę umyć włosy a później coś pokombinuję z tymi moimi nieszczęsnymi ciuchami. ;3
siemson <3



takie tam krzywe nóżki : x

129.

dziękuję za dziś z Ciamcią i myszą <3
 btw spacer na brzyszczki i spowrotem ZAWSZE SPOKO. ;d
burza też była bardzo miłym zaskoczeniem.. =.=
ale jakoś wybrnęłyśmy. : ))
dziękuję Tomkowi i Konradowi za  poprawienie mi humoru,  ponad godzinną rozmową przez telefon :*
co do jutra to nie wiem czy idę z dziewczynami na miasto czy też  gdzieś z chłopakami. 
nie wiem jak to wyjdzie. zobaczy się. ; )
na razie to idę spać bo padam na ryjek.. ;x 
cześć. :*



jakieś dziwne to zdjęcie.. ; o nie chce mi się szukać innego. wybaczcie. <3

18 lip 2012

128.

agrr. ogarnijcie moją twarz bo nie wyrobie. ; o
btw. jak ja mam  jutro wstać o 9 skoro od jakiegoś tygodnia śpię do 12?
pozdrowienia..
nudam nudam nudam. : 3
+ brawa dla sostryczki która prawdopodobnie zjarła mojego tatusia Marią. <3
ah oh eh. po prostu kocham moją rodzinkę.. <3


 
 z dziś.  :))

127.

Wczoraj bardzo mile spędzony dzień z Ciamcią, Myszą, Kamilem, Kwiatem  i Sidem.
dziękuję. < 3  : )
uwielbiam jesc z wami bułeczke z sosem.. po prostu ubóstwiam.. hahahahhaha
troche nie miły widok pod kauflandem... 
ale nie mówmy o tym.

dziś też miły dzień w towarzystwie Oli <3
byłam na zdjęciach ! :3 
będę miała co dodawać. : )
 śmiać mi się chce z nie udanego podrywu jakichś  kolesi. 
żalson z lekka. ; o
"dżizyskrajstojacieżkurwamaćpierdole, jak masz na imię?"
 
jutro prawdopodobnie znowu z tymi oszołomami <3
 a teraz idę poczytaać. :3
baj <3


paluszek Kwiata.. : ))

16 lip 2012

126.

tak więc cały dzień spędziłam w domu. ;d
Po za sprzątaniem domu, widziałam się jeszcze  z Sidem i Rogerem. ;)
obiad zrobiłam na kolacje.. ale to nic.. haha
btw od dawna miałam ochotę na ryż z warzywami. Monika sie nie zatruła, więc mogę powiedzieć że nawet dobrze mi to wyszło. :D
zaraz idę się myć. 
 jutro z Myszą ,Sidem i resztą idę na miasto się powłóczyć.
wcześniej idę do Uli i biblioteki oddać książkę :3

no a teraz mała niespodzianka :

 
  hahahaha < 3

125.

Dziękuję wszystkim za wczoraj <3 
było was tak dużo że nie będę wszystkich wymieniać po kolei. nie chce nikogo pominąć. :D
Dzięki Dzięki Dzięki <3
tańczenie w deszczu, krzyczenie na cały głos nowi ludzie.
to jest dokładnie to czego potrzebowałam. ; ))
Dziwie się że moje nogi wytrzymały to co się tam działo i późniejszą drogę na Hankówkę i spowrotem. 
Gratulacje dla kwiata który sobie rozwalił rękę, coś tam z barkiem i noge.. <3
 -a mnie to już nikt nie przytuli.. : <
-awww * wszyscy przytulają Patrycje* 
mwahahaha! :D

ciesze się ze pewna sprawa z pewnym osobnikiem sie wyjaśniła. : )
powoli ogarniam wszystko co i jak. 
i doszłam do pewnego wniosku. bardzo ważnego wniosku.
i zdania nie zmienię. ;) 

i dziękuję Sidowi za odprowadzenie do domu. :*

mam nadzieję że pogoda się poprawi.. bo jak na razie to przez ten deszcz wszystkie moje plany poszły się jebać jednym słowem.. =.= 
no ale whatever..  będzie lepiej. <3

zaraz idę do sklepu i potem zabieram sie za robienie obiadku. ; >
a później sie widzę z sidem.
no to cześć. ;*


za mną ukochana Ola <3

15 lip 2012

124.

Niech mi ktoś skonfiguruje tego Blackaaaa. ; <
głupia konfiguracja. =.= gdyby nie to mogłabym na lajcie  już sie pozbyć tego trupa i mieć kochanego Blacka <3
ogólnie to na początku nie podobał mi się ten typ telefonów.. ale jakoś teraz się przekonałam. 
jest dosyć wygodny ma wiele ciekawych aplikacji.. a po za tym.. każdy telefon będzie lepszy od tego trupa którego mam teraz. =.= 
gr !

Za chwilę ma przyjść po mnie sid, a później mamy dołączyć do kwiata  i pauliny z chłopakiem.
no i wybywamy na lato z  radiem. ;d
btw nawet nie wiem czyje koncert będą.. ; o hahahaha
na miejscu mam się zobaczyć jeszcze z Olą i Moniką.
i zapewne kogoś jeszcze spotkamy. : 3
mam tylko nadzieję że będzie bez żadnych spięć.  i wgl..
i że nie wrócę dziś do domu. błagam. 
a przynajmniej nie przed 23..
 
siemaa<3


14 lip 2012

123.

Nowa dieta od poniedziałku. dziś idę pobiegać.
tzn pójdę o ile  dam radę.. whatever.
mój ojciec jest jakiś inny..... jak można być tak nie ogarniętym?!
 jakim cudem ktoś taki jak on może być moim ojcem..? wtf?!
 Nie ogarniam tego wszystkiego. nie ogarniam ludzi którzy mnie otaczają.
nie ogarniam całego świata. 

na dniach jakoś nareszcie sie pozbędę mojego trupa zwanego telefonem. 
yaay? 

w ciul nie ogarnięte... ale innych nie mam. ;x 

 

Chcę stąd uciec. jak najdalej.
 niech mnie ktoś stąd zabierze.
proszę..

122.

cały dzień w piżamie..
jezu jak ja dawno tego nie robiłam. ; o
skończyłam dzis czytać książkę i teraz będzie mi się nudzić.. ; <
w poniedziałek idę do biblioteki po następną.. tylko nie mam pojęcia jaką..
zna ktoś jakieś ciekawe książki.? : )
Konferencja z Tomaszem i Konradem wymiata !. ;d
tyłeczki <3 hahaha 
Jutro z sidem.  ; >

idę spać. pa <3


wyglądam okropnie.. ale to nic. ;d

13 lip 2012

121.

Taki tam sobie inny wygląd bloga. ;3
nudziło mi się a już dawno planowałam zmienić to i owo tutaj. 
i tak jakoś padło na dziś. 
ogólnie to  jest 16.16 ( ktoś o mnie myśli? : > ; o) a ja dalej siedzę w piżamie.
i jakoś nie chce mi się przebierać. pewnie cały dzień będę tak siedzieć. ;d
głowa mnie boli. ; < ide coś zjeść przed tv  i później  poczytać. 
potem może zachce mi się ogarnąć  pokój.
plany o zrobieniu ciasta przekładam na jutro. dziś jakoś  nie mam na to ochoty..
 ide. pa <3 


12 lip 2012

120.

Pogoda się zepsuła. :<
padaaaaaaa... ; <
pf !


miałam dziś odwieźć Daniele do sanatorium ale moja mamusia miała jakieś humorki i mi nie pozwoliła. =.= prawdopodobnie nie zobaczę się z Danielą  do końca wakacji. 
How sweet..
Poszłam dziś zanieść świadectwo i inne potrzebne dokumenty do szkoły.
dalej jakoś nie mogę uwierzyć że jednak mi się udało i będę tam chodzić. ; o
aaa! ;D
muszę jeszcze tlyko donieść zdjęcia, zapłacić wpisowe i ubezpieczenie.
i już wszystko załatwione. ;d

apropos. wczoraj już było pierwsze spotkanie klasowe.
niestety nie wszyscy na nim byli.. jednak mam nadzieje że na następnym spotkaniu przybędą wszyscy !.: ))
jesteśmy najliczniejszą z pierwszych klas. 36 osób ! w tym tylko pięciu (?) chłopaków. ; o
 w każdym bądź razie pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. ludzie wydają się być na prawdę mili i przyjaźni. : ) mam nadzieje że reszta ludu też taka jest i że nie będzie żadnych spięć czy wrogów czy jakkolwiek to mogę nazwać.
jest dobrze i niech tak zostanie. ! ; )



jakieś nie ogarnięte.. ;x

11 lip 2012

119.

ale mnie spaliło na basenie.  ; o uhuhu.
plecy mnie pieką, nogi mnie pieką .. wszystko mnie piecze. ; o
a  o twarzy to już nie wspomnę ..:d
jestem czerwona jak burak.. =.=
w dodatku coś sobie zrobiłam w kolano i nie mogę do końca zginać..
oj tam. ;d
tak czy tak basen był całkiem całkiem..
widok Łukasza w moim biustonoszu był interesujący.. hahahha 
w bluzce i spodniach Danieli tez było mu do twarzy. ;d
+ pozdrowienia dla Maksia który cały czas próbował mnie utopić.. -.-'
 w czwartek podobno mam iść z Konradem i Tomkiem na basen. ;d 
ale nie wiem jak to wyjdzie.
wczoraj na basenie jak gadaliśmy to niby  na pewno ma to wyjść. 
ale z Tomkiem to nigdy nic nie wiadomo. :d

po basenie jakoś tak wyszło że pojechałam do Danieli na noc. 
padłyśmy jak muchy. ; o
 
o 13 mam iść na spotkanie klasowe.
btw. DOSTAŁAM SIĘ !!!!!!!!
aaaaaaaaaaa ! 
PRZYJĘLI MNIE DO SZKOŁY !
jeeeeeeeeeeej ! XD

później z Sidem, Kwiatem i Myszą na miasto gdzieś sie powłóczyć. ;d
zapowiada się całkiem miły dzień. :D

paa <3

 Sid i jego mina <3
ahahaha

 
 takie tam góry..  : ))

9 lip 2012

118.

No i plany na dzisiejszy dzień poszły się jebać jednym słowem. ;d
poszłabym w sumie na ten orlik.. ale nie chce jakichś spin czy czegoś..
wole mieć święty spokój i się nudzić w domu. 
może innym razem tam zawitam.. zobaczy sie. ; ))

ogarnęłam trochę w pokoju. 
chociaż i tak dalej jest tam burdel na kółkach..
niech przywiozą te meble i wgl bo w tym chaosie nie da się żyć. ; o

Jutro idę z Olsonem na miasto i ponoć na zdjęcia. zobaczymy co z tego wyjdzie..
dotychczasowe wsyztskie moje plany legły w gruzach.. więc wolę się już nie nastawiać.. 

idę się gdzieś ponudzić.. 
bye <3


ja , josh , z tyłu Sid, Mysza, Paulina z tyłu Kwaitu.
<3

117.

Szkoła zaliczona.
boże błagam. przyjmijcie mnie ! to tylko 3 pkt. błagaaam !
prosze prosze prosze ! 
także do jutra nie jem nie pije nie śpię = umieram z nerwów.
Gr.

Później może z Sidem i myszą  na miasto.
albo gdzieś tam. na razie ide poczytać albo na tv.
zobaczy sie. ;d
sija <3

                                               




    Taki tam sobie skok na bungee.

Koleś za pierwszym razem stchórzył.
Czekaliśmy jakieś 10-15 min na to aż skoczy.. ;D




Btw.. Też tak chce  !*_*





8 lip 2012

116.

Jak ja kocham moją siostrę. <3
 musiałaś sobie wziąć obydwa stroje? pf.
pewna osoba sie ucieszy że nie poszłam  na basen.. i zapewne  nie pójdę przez najbliższy tydzień.
how sweet.
i właśnie się burza zaczęła.  więc nawet na miasto nie pójdę
super.
+ jest godzina 15.05 a ja dalej w piżamie siedzę. pasowałoby się trochę ogarnąć..
ale to później. i tak nigdzie nie wychodzę.. pewnie pójdę poczytać czy coś.
w pon ide zanieść odowłanie. przez głupie 3 pkt sie nie dostałam..
muszą mnie przyjąć z odwołania, po prostu muszą !.
spadam. cześć.


<3

7 lip 2012

115.

wczorajszy wieczorny spacer z Konradem i Tomkiem dobrze mi zrobił.
zasnęłam jak małe dziecko. : ))
i wreszcie spałam dłużej niż 6-8 h..   ;d 
wstałam coś ok 11. ogarnęłam trochę w domu i zabrałam się za robienie obiadu czyli tortilli. :D
nawet dobra mi wyszła. ;d
pewnie za nie długo powtórzę.

Ogólnie to cały dzień w domu siedziałam i sie nudziłam. ;d
Miałam iść na miasto jutro z myszą joshem i cynką ale pewnie nie wypali,
więc prawdopodobnie idę na basen z Konradem i Tomkiem. ; )
muszę tylko znaleźć swoje bikini.. haha wgl to muszę sobie kupić nowe.. ale to dopiero w przyszłym miesiącu zapewne.






wyszłam okropnie.. ale to nic. XD
mysza <3

114.

Wróciłam.
 Uwielbiam ostatnie pięć dni <3 
szkoda że tak krótko i szkoda że nie pojadę tam za rok. : <
te wszystkie odpały, lunatykowanie Josha, spanie z chłopakami , kolejka górska, kino i rozsypany popcorn, Chłopaki z Gdańska, Ukrainki które poznałyśmy,  Prysiu który ledwo co wstał i do nas przychodził, Sid i jego wygłupy, przerabianie piosenek "pape razi" haha  , "kupowanie" pelerynek z Kwiatem, obczajanie ciasteczek z myszą..
dziękuję za to wszystko. : ) <3 







 od lewej, Ja, Mysza, Sid.

<3


2 lip 2012

113.

No to jedziemy. 
błagam.. niech to będzie wyjazd bez żadnych kłopotów..
cześć wam <3

btw. lubię dzisiejsze zakupy ; ) wgl dzisiejszy dzień. 
ciesze się że wreszcie się spotkałyśmy.. : )
dziękuję <3 


taki jakiś zachód słońca..
paa <3

30 cze 2012

112.

no i jutro znowu nie wypali..
super..
pewnie będe musiała iść sama na zakupy.
bożeeeee. czemu tak zawsze musi być.?!
 i wgl zajebiście że  ZAWSZE mogę na Ciebie liczyć.
. . .
pozostawię bez komentarza.


29 cze 2012

111.

Chyba nigdy nie zrobię tych zakupów. ; o
zawsze musi mi coś wypaść lub komuś coś wypadnie i takim o to sposobem zakupy nie dochodzą do skutku. Już trzeci dzień..=.= 
więc mam jeden jedyny dzień na kupienie wszystkiego. proszę  a wręcz błagam.
oby jutro wszystko poszło po mojej myśli.. : 3
ugh..
No więc dziś obudziło mnie stukanie i wiercenie taty.. zresztą  tak jak przez ostatnie 4 dni (?) =.=
i dosłownie 3 minuty po tym jak wstałam napisała Edyta.. miałam 10 minut na to żeby się ogarnąć.
nie wiem jakim cudem ale nawet mi wyszło. : d haha
więc poszłyśmy do sklepu, pospacerowałyśmy, chwile na osiedlu. no i do domku. : )) 
 później zamiast na miasto pojechałam do babci na chwilę. 
btw. Jak mnie dawno tam nie było...  ; o 
może na tych wakacjach się to zmieni i będę tam bywać częściej.


Jak sobie pomyślę że będę musiała robić porządek w swojej szafie żeby się spakować.. aż mi się coś dzieje.. hahaha przecież ja tego wszystkiego nie ogarnę.  ; o

dobra lecee... ide gdzieś z mamą. 
Cya. : )
<3


jakieś z ostatniego dnia szkoły.. : )

28 cze 2012

110.

NIENAWIDZĘ CIĘ.
=.=
Jesteś najgorszym człowiekiem na świecie. 
Skąpy, egoistyczny i zawsze niewdzięczny.
Cały Ty.
Każdemu wytyka błędy a sam nie potrafi poprawić swoich.. ba. nawet ich nie dostrzega.
Czekam tylko na ten jeden jedyny dzień, kiedy wreszcie nie będę musiała Cie oglądać, słuchać i być zależna od Ciebie.
AVE.




109.

A miałam nie płakać..
i prawie mi się udało.. ale wy musiałyście zacząć płakać. pf.
będzie mi was brakować <3
debile głupie... i nawet teraz chce mi się ryczeć... no nie !
 nie ma tak. tyle. koniec. cześć ! 

ostatnie chwile razem..


+ Wojciech musi się wyróżniać jak zawsze.. hahaha
jezu serio będę za wami tęsknić oszołomy.. ; o
<3

27 cze 2012

108.

Nie mogę uwierzyć że już jutro koniec roku szkolnego..
możliwe że po raz ostatni w życiu będę się widzieć z ludźmi z którymi dotychczas widywałam się właściwie codziennie.. z niektórymi przez  9 lat...
przeraża mnie ta myśl. ; o
przeraża mnie również fakt że mogę się nie dostać do tej szkoły do której chcę.
zważywszy na moje świadectwo i wyniki testów jest to niestety bardzo prawdopodobne....
zabiję się jeżeli mnie nie przyjmą do ekonoma..
nie chce chodzić do sportowego liceum, ani do żadnego innego.
chce do ekonoma ! 




I'm sorry. I can't be perfect...

26 cze 2012

107.

za dużo jem słodyczy.
mszę to zmienić. muszę schudnąć..
jak wrócę z Zakopanego od razu biorę się za siebie.
zacznę 6w. mam nadzieje że wytrzymam..
i osiągnę zamierzony efekt. tzn. 58-60 kg <3


 

miło by było gdybyś czasem o mnie pomyślał.
ZABOLAŁO...